Grudzień potrafi być bezlitosny. Listy zadań, firmowe podsumowania, prezenty do kupienia, porządki, ciągłe powiadomienia w telefonie. W pewnym momencie trudno odróżnić świąteczną atmosferę od zwykłego zmęczenia. Właśnie wtedy dojrzewa myśl, aby choć na chwilę wylogować się z grudniowego chaosu i zamiast kolejnego wypadu do centrum handlowego wybrać spokojny wyjazd nad morze. Wyobraź sobie kilka dni, podczas których nikt niczego od ciebie nie chce. Nikt nie dopytuje o menu na Wigilię, nie prosi o pomoc przy dekorowaniu domu, nie przypomina o kolejnych obowiązkach. Jest tylko morze, czyste powietrze, ciepło hotelowych wnętrz i miękki szlafrok, w który możesz owinąć się zaraz po śniadaniu. Świąteczny nastrój jest tu obecny, ale nie przytłacza, tylko otula.
Grudzień nad morzem zamiast w galerii handlowej
Kołobrzeg w grudniu jest zupełnie inny niż latem. Zamiast tłumów na plaży króluje spokój. Szum fal brzmi głośniej, miasto zwalnia, a każdy spacer ma w sobie coś z prywatnego rytuału. Zamiast tłoczyć się w sklepowych alejkach, możesz po prostu pójść wzdłuż brzegu, wdychać morskie powietrze i poukładać w głowie kończący się rok.
Hotel Leda pozwala zamienić grudniowy pośpiech na uważne przeżywanie prostych momentów. Śniadanie bez patrzenia na zegarek. Popołudniowa kawa, którą faktycznie wypijasz na ciepło, a nie w biegu. Wieczorny spacer na molo, kiedy miasto rozświetlają świąteczne dekoracje. Zamiast zmęczenia pojawia się uczucie, że wreszcie znowu masz czas dla siebie.
Rytuały spa zamiast świątecznego zgiełku
Najlepszym komentarzem do grudniowego stresu bywa cisza w strefie wellness. Basen, w którym można zanurzyć się po długim spacerze. Jacuzzi, które rozgrzewa po spotkaniu z morskim wiatrem. Sauny, w których odpuszcza napięcie z karku i ramion. Do tego gabinety z zabiegami, które sprawiają, że ciało wreszcie dostaje coś więcej niż szybki prysznic i byle jaki krem.
W takim otoczeniu łatwo ułożyć własny plan dnia. Rano śniadanie, później zabieg regenerujący, po południu relaks w basenie, wieczorem kolacja przy świecach. To grudzień, w którym nie biegniesz za niczym, tylko świadomie wybierasz kolejne przyjemności. Każda z nich staje się małym prezentem dla ciała i głowy.
Czas tylko dla dorosłych
Atmosfera w Hotelu Leda jest spokojna i wyciszona także dlatego, że to hotel spa dla dorosłych. Nie ma tutaj dziecięcego hałasu, bieganiny po korytarzach ani pisków w basenie. Można usiąść w restauracji i naprawdę porozmawiać, nie podnosząc głosu. Można leżeć w jacuzzi i słyszeć wyłącznie szum wody, nie odgłos zabawek i plusków.
Taki grudniowy wyjazd staje się prezentem, który dajesz sobie jeszcze przed świętami. Zamiast obiecywać, że po Nowym Roku wreszcie odpoczniesz, robisz to od razu. Zatrzymujesz się, zanim zmęczenie na dobre napisze za ciebie scenariusz końcówki roku. Świąteczny grudniowy relaks w hotelu spa w Kołobrzegu to nie ucieczka od świąt, ale sposób, by przypomnieć sobie, o co w nich naprawdę chodzi: o obecność, spokój i oddech, który wreszcie nie jest łapany w biegu.






